Wizyta Pana Witolda
05.08.2025
Dziś mieliśmy zaszczyt gościć Pana Witolda — spawacza, który pracował w ZURAD w latach 1962–1992. Dla biegłych w kalendarzu coś może się tu nie zgadzać… i słusznie. Pan Witold zaczął u nas rok wcześniej, jeszcze przed oficjalnym powstaniem zakładu 63 lata temu — bo najpierw trzeba było zakład zbudować. To On współtworzył instalacje cieplne, zna podziemne sieci jak własną kieszeń i do dziś mijamy uchwyty, kratki i kanały, które spawał własną ręką.
Kiedy wspólnie przeszliśmy halami, widzieliśmy, jak Panu Witoldowi szkliły się oczy — z dumy, że zakład urósł, ale stoi na fundamentach położonych przez pasjonatów tamtych lat. „Szef dał nam możliwość korzystania z maszyn bez limitów czasu — budowaliśmy od podstaw” — wspominał. I choć Pan Witold przeszedł na emeryturę wcześniej, niż urodziło się wielu naszych obecnych pracowników, na korytarzu spotkał kilka osób, które doskonale Go pamiętają.
Ma dziś 87 lat. Każdemu z nas życzymy takiej pamięci do detali, błysku w oku, uśmiechu i tej ciętej riposty, którą obdarzał dawnych znajomych. Jego obecność przypomniała nam o czymś fundamentalnym: ciągłość działania — szczególnie w firmie o strategicznym znaczeniu — bierze się z szacunku do rzemiosła i ludzi, którzy je tworzą. Doświadczenie starszych pracowników to skarb. Naszą rolą jest go chronić, doceniać i przekazywać dalej.
Panie Witoldzie — dziękujemy za wizytę, pracę i lekcję pokory wobec czasu. To dzięki takim historiom wierzymy, że przyszłość buduje się najlepiej na solidnych spawach przeszłości.
